niedziela, 23 listopada 2014

Rozdział 1 czesc 1

-Gdzie idziemy?Alison? Ali? Halo? gdzie leziesz?- pytałam się dziewczyny, uroczej najlepszej na swiecie przepięknej, mądrej, irytującej przyjaciólki. którą po prostu ubustwaiałam.
-OHHH zamknij się ciiii.-krzykneła, tak strasznie tu było głosno, wiedziałam tylko, że wchodziłam do jakiegos pomieszczenia, gdzie słyszałam tylko piski, dziewczyn, przez chwilkę byłam przerarzona ale po tem jakos mineło.
-Ali!? Jesli nie powiesz mi gdzie idziemy obiecuje, że zerwe te opaske z oczu- powiedziałam surowym tonem, tak najpierw Ali karze mi sie ubierac w moją ulubiną różową koronkową sukienkę dżinsową krótką kurtkę , pudrową różowa torebke i kremowe szpilki. Potem zrobiła mi zniewlajace boskie loki i królewski makijarz.
-zdejmij ją- powiedziała po ok jeszcze 1 minucie chodzenia.
Zerwałam ja i wtedy chciałam ją zabić dosłownie, chciałam wyjsc ale nie moglam sie przepchac przez tłumy idiotycznych fanek. a kogo durnych przeklętych idiotycznych dałnowatych pojebanych debili dla niewtajemniczonych (szept) One Direction.
Stalismy w 3 rzedzie przy scenie, a ja tylko myslalam o tym aby z tad uciec, on Niall bezczelny idiota Horan nie poznal mnie haha a czym ja sie martwie on jest tak zajety soba, ze nawet mnie nie pamieta. Kiedy skonczylam juz bezsensowne pruby ucieczki i zrozumialam ze nie dam rady zgaslo swiatlo a idioci wyszli na scene i zaczeli spiewac te soja durna piosenke ''Steal my girl'' najpierw zaczal ten Zayn dupek idiota Malik, po Niallu bezczelnym idiota Horanem spiewali ta ch*jowa piosenke wszyscy. Ojej nie wiedziałam,  ze mam takie słowa w swoim słowniku ale jestem tak zła tak cholernie zła. ogh.
Wtedy nie wiem co mnie napadło ale chciałam aby sobie o mnie przypomnial, i chciałam aby patzrył teraz na mnie jak na na niego z nienawiscia. Bo tylko tym jego darze.
zaczełam podczas jego spiewania buczec a kiedy na chwile muzyka sie wyłaczyła wykorzystałam moment i krzyknełam jak najmocniej potrafiłam tzry proste słowa ''NIENAWIDZE CIE.....Niall''.
Wszystkie dziewczyny ktore byly obok nas odeszly robiac wogól kułko a ja nie wiedziałam po co to im. A potem sie zaczeło tylko stały z wlepionymi oczami w nas. SUPER.
Wtedy nawet ci glupi z one direction zwrócili na nas a raczej na mnie bo karzdy wiedział w koło ze to ja to krzyknełam. Wtedy Harry ciota idiota Styles. ( nie pytajcie mnie skad wiem jak wszyscy maja na imie i wcale ich po tajemnie nie slucham i nie nie jestem ich wielka fanka pffff)Powiedzial
-Skoro go nienawidzisz po co tu jestes?
Podszedl do mnie a inne dziewczyny zamarły podał mi miktorfon a ja nie wiedziałm co mam powiedziec
-Nie z własnej woli usy bola od waszych wypocin.
-uuuu skoro tak nas nienawidzisz moze pochwalisz sie czemu?
-uuuu a moze ten tam -wskazalam na Nialla- wam powie, aaa no tak jak on moze mnie pamietac.
Wtedy Harry odsuna sie dajac Niallowi dostep do widocznosci: mnie.
Wtedy Niall zamarł. a ze ciagle miał w dłoni mikrofon bylo tylko slychac.
-o k*rwa Alison.




w 2 czesci postanowilam ze Harry i Alison (katniss) sie nigdy nie poznali tak bedzie lepiej i cala reszta one direction tez wczesniej sie nie znali.

podoba sie?

wracam z nowymi pomyslami a teraz zapraszam na moj 2 blog jak sie nudzicie http://never-say-never-baby-fanfiction.blogspot.com/

1 komentarz:

  1. Hej, nominowałam się do Liebster awards, więcej informacji znajdziesz tu : http://rabel-storry-hs.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń